czy magda gessler nie żyje
Magda Gessler jest jedną z najpopularniejszych, polskich restauratorek. Rozpoznawalność przyniósł jej udział w programie "Kuchenne rewolucje" , których jest gospodynią od 2010 roku.
27 września 2021. in Rozrywka, Styl życia. 0. „ Magda Gessler nie żyje”: taki tytuł ma news który zaczyna krążyć na Facebooku. Ludzie udostępniają sobie treść bez zastanowienia się nad tym czy to prawda. Do tego dodano dwa zdjęcia, na jednym czarnobiałe Magdy Gessler z czarną wstęgą a na drugim przykładowe zdjęcie z
Newsy. Najgorsza rewolucja w historii programu. Magda Gessler była oburzona. 10 maja 2021. W ciągu 10 lat trwania programu „Kuchenne rewolucje” jeszcze nie zdarzyło się, by Magda Gessler natrafiła na takie problemy w trakcie ratowania restauracji. Największy problem był z… właścicielką lokalu, która sama wezwała Magdę Gessler
Magda Gessler za naszym pośrednictwem przekazała także słowo wsparcia dla rodziny. – Współczucia i kondolencje dla rodziny. Po programie udało mi się u niej dwa razy jeszcze być. Jestem przekonana, że jej rodzina, w imię jej zaangażowania i pasji, będzie kontynuował pracę mamy i babci – powiedziała "Faktowi" Magda Gessler.
Magda Gessler to jedna z najsłynniejszych polskich gwiazd. Restauratorka i prowadząca słynne programy poświęcone gotowaniu od lat czyta negatywne komentarze i zarzuty na temat swojego wyglądu. Jednym zdjęciem z przeszłości postanowiła raz na zawsze ukrócić plotki i skomentowała swoją urodę. - Zostawcie mnie w spokoju - apeluje Gessler.
naskah drama tentang persatuan dan kesatuan 4 orang. fot. Nie żyje Piotr Gessler. Były mąż Magdy Gessler miał 63 lata. Lara Gessler pożegnała tatę we wzruszającym wpisie na Instagramie. Łukasz Mojecki nie żyje. Wokalista był znany z popularnego programu >> Piotr Gessler nie żyje. Lara Gessler żegna ojca Informację o śmierci restauratora przekazano w piątek 27 sierpnia 2021 roku. Lara Gessler napisała w mediach społecznościowych: Dziś w nocy odszedł mój pierwszy, najlepszy przyjaciel. Moja najwyższa instancja we wszystkich dylematach. Mój spokój, miłość, dom. Kocham Cię tak bardzo mocno. Do zobaczenia, Tato. Pożegnalny post opublikował też Tadeusz Muller. Niestety odszedł mój ojczym, tata, cudowny facet! To dla mnie olbrzymia strata. W najważniejszym okresie życia zastępował mojego ojca, przy jego boku mieliśmy wspaniałe dzieciństwo z Larą. Wrażliwy, empatyczny i troskliwy człowiek, genialny cukiernik i restaurator. Wielbiciel kotów, Hiszpanii i Jamesa Bonda. Pozostawił wpatrzone w niego i kochające trzy kobiety, dla których to najtrudniejszy czas z jakim przyszło się zmierzyć. Trzymajcie się dziewczyny! – czytamy. The Rolling Stones w żałobie. Nie żyje Charlie Watts, muzyk legendarnej grupy >> Nie ujawniono przyczyny śmierci restauratora. Piotr Gessler był drugim mężem Magdy Gessler. Poznali się w drugiej połowie lat 80., kiedy prowadząca Kuchenne Rewolucje wróciła do Polski z Madrytu. W 1989 roku urodziła im się córka Lara. Piotr Gessler w przeszłości był związany z Martą Gessler, również restauratorką, z którą doczekał się syna Mikołaja. [AKTUALIZACJA] Piotra Gesslera pożegnała też Magda Gessler. Restauratorka napisała: Piotr Gessler, najcudowniejszy, niezastąpiony tata Lary, Mikołaja, ojczym Tadeusza. Będzie nam go brak bez końca.
Przygotowaliśmy dla Ciebie poranną prasówkę. Zobacz artykuły, które nasi czytelnicy czytali najchętniej wczoraj, Sprawdź, czy nie minęło Cię nic ważnego. Czy czytałeś artykuł: „1300 zł miesięcznie bezwarunkowo dla każdego Polaka. Sprawdź od kiedy bezwarunkowy dochód podstawowy może być wypłacany [ przegap promocji!Promocje w elektromarketach wygodniej najważniejsze wiadomościMateriały promocyjne partnera 📢 Nowe perony na trasach ze Stargardu: w Reptowie, Miedwiecku i GrzędzicachPociągi między Stargardem a Reptowem sprawniej i bezpieczniej jeżdżą po drugim nowym torze. Nowe perony w Reptowie, Miedwiecku i Grzędzicach zwiększyły dostęp do kolei. Wyższe, szersze i dłuższe perony, ułatwiają pasażerom wsiadanie i wysiadanie z pociągów.📢 Zobacz ZDJĘCIA z meczu Pogoni we Wrocławiu. To było ciekawe widowisko Niespodziewanej porażki doznali piłkarze Pogoni w 2. kolejce sezonu PKO Ekstraklasy. Portowcy ulegli Śląskowi Wrocław 1:2 choć zdecydowanie częściej byli przy piłce, oddali więcej strzałów, a przede wszystkim stworzyli dużo więcej bramkowych okazji. Zabrakło skuteczności i dwóch równych połów w wykonaniu Pogoni. 📢 Ujawniono "taśmy Gazety Wyborczej". "Roman ma w dziale dziennikarzy, którzy non stop tropią pana Obajtka i innych ludzi"Zastępca redaktora naczelnego Gazety Wyborczej ma nadzorować specjalny zespół do „tropienia Obajtka”. Takie informacje przekazuje portal TVP Info, który powołuje się na przekazane przez jednego z oburzonych pracowników Agory nagranie, na którym mówi o tym wicenaczelny pisma Bartosz Wieliński. Nagranie ujawnia kulisy największego konfliktu w tym obozie. Z rozmów wyłania się obraz ostrej walki o władzę, pieniądze i wpływy oraz wzajemnych pretensji oraz ciężkich oskarżeń.📢 Szczecin. W Oknie Życia pozostawiono dziewczynkęW szczecińskim Oknie Życia, znajdującym się przy parafii Świętej Rodziny, pozostawiono dziewczynkę - przekazał ksiądz Tomasz Kancelarczyk, rezydent parafii i prezes Fundacji Małych Stópek. Dzieckiem od razu zajęły się siostry Uczennice Krzyża, które sprawują pieczę nad tym miejscem.📢 Kraków. Miasto po pogodowym armagedonie. Pozrywane dachy, drzewa "wyrywało z korzeniami" Było bardzo niebezpiecznie!Wielka nawałnica przeszła przez Kraków i okoliczne miejscowości. Towarzyszył jej ulewny deszcz. W stolicy Małopolski i powiecie krakowskim strażacy musieli interweniować już ponad 700 razy. - W Krakowie nawałnica największe szkody wyrządzała na południu miasta i w centrum. Takie epicentrum mieliśmy w rejonie ul. Tynieckiej - tam z kilku domów wiatr pozrywał dachy. Mieliśmy w mieście kilknaście zgłoszeń o przygniecionych przez drzewa autach. Drzewa były dosłownie wyrywane z korzeniami. Na szczęście nie mamy informacji by ktoś został ranny - informują nas krakowscy strażacy.📢 Jak nie dać się upałom i uzupełnić braki elektrolitów? Wybierz te świeże owoce. Są zdrową i smaczną alternatywą dla gotowych suplementówPo które owoce warto sięgać w czasie upałów? Po te, które nawadniają i orzeźwiają. Świeże owoce powinny być, obok sezonowych warzyw, filarem naszej letniej diety. Można wykorzystać je do przygotowania lekkostrawnych sałatek, chłodników, koktajli i deserów, a także jako dodatek do porannych owsianek. Są bogate w witaminy i składniki mineralne, a dodatkowo nawadniają organizm. Jest to szczególnie ważne, gdy temperatury zaczynają gwałtownie wzrastać. Zobacz, które owoce dostarczą najwięcej wody i w naturalny sposób chłodzą.📢 Jestem w Stegnie. Internauci robią przeróbki hitu z TikToka - Lewandowski, JastrzębowskiStegna to bardzo popularna miejscowość, szczególnie w sezonie letnim. Jednak lato 2022 roku przyniosło tej małej wsi jeszcze większy rozgłos. Wszystko dzięki niepozornym filmikom w Internecie, których z dnia na dzień jest coraz więcej... Przygotowaliśmy przegląd najlepszych przeróbek internautów ostatniego hitu sieci! 📢 Takie popularne imiona mają makabryczne i potworne znaczenie. Tych imion lepiej nie wybierać dla dzieckaImię od zawsze było wróżbą, błogosławieństwem, życzeniem. Okazuje się, że niektóre popularne imiona, często nadawane dzieciom, mają swoje potworne czy makabryczne znaczenie. Są imiona, które oznaczają chorobę, inne mają znaczenie demoniczne. Zobacz teraz w naszej galerii listę imion, których lepiej nie wybierać ze względu na ich znaczenie.📢 Najlepsze MEMY o Bałtyku. Zobacz z czego żartują Internauci z wakacji nad morzem, Memy z polskich plażOkazuje się, że nasze polskie Morze Bałtyckie może być powodem do żartów. Internauci stworzyli wiele śmiesznym memów na temat Bałtyku. Zobacz te najciekawsze!!!📢 TOP 5 jezior niedaleko Szczecina, o których mogłeś nie słyszeć. Zobacz, gdzie nad wodą nie ma tłumów Spontaniczny wypad na spacer nad wodę, okazja do spokojnej kąpieli z psem lub weekend w survivalowym stylu przy ognisku - wystarczy wybrać odpowiednie jezioro i się spakować. Podpowiadamy, gdzie czekają na Was najlepsze wakacyjne miejscówki. 📢 Stargard był kulturalny. Kultura była w Stargardzie. Festiwal ponownie ożywił miasto [ZDJĘCIA]Po raz szósty Stargard oszalał na punkcie kultury. Przez weekend wydarzenia artystyczne zdominowały miejską przestrzeń. 📢 Znane osoby urodzone w Szczecinie: Young Leosia, Bartosz Zmarzlik. Są rozpoznawalni nie tylko w Polsce, ale i na świecie! [ZDJĘCIA]Są sławni i utalentowani. Piłkarze, wokaliści, dyrygenci, a nawet modelki. Łączy ich miejsce urodzenia, Szczecin!📢 Tak wyglądał Szczecin 20 lat temu. Powspominaj i zobacz na ARCHIWALNYCH ZDJĘCIACHA pamiętacie jeszcze szczeciński fast food z Mik Maka, dziewczyny (i nie tylko!) w butach Buffalo, jelcze i hotel Arkona ? Przenieśmy się w czasie o 20 lat i zobaczmy, jak wyglądał Szczecin w 2002 roku!📢 Czym się wożą celebryci? Takie samochody parkują pod domem Wojewódzkiego, Lewego i Pudziana. Auta polskich gwiazd szokują cenamiDobry samochód stał się dziś nieodłącznym elementem bogactwa. Auto parkujące pod domem mówi sporo o swoim właścicielu. Czy posiadacz drogiego pojazdu bardziej ceni bezpieczeństwo i wygodę, czy też preferuje adrenalinę, luksus, a może kieruje się głównie chęcią zaszpanowania? Oto, czym jeżdżą polscy celebryci. Zobaczcie w galerii samochody Wojewódzkiego, Dody, Lewandowskiego i innych. 📢 Okolice Drawska Pomorskiego. Opuszczone domy w Brzeźnicy [ZDJĘCIA]Opuszczona wieś w powiecie łobeskim - Brzeźnica położona jest przy zbiegu dróg z Brzeźniaka, Wiewiecka, Ginawy i Jankowa Pomorskiego. Jest tam kilka domów i jeden kościół - na wzgórzu, pamiętający jeszcze czasy niemieckie. Droga prowadząca do Brzeźnicy to idealna atrakcja dla fanów off roadu. ZOBACZ KONIECZNIENajdziwniejsze nazwy ulic w Polsce. Zamieszkalibyście tu?
Nagła śmierć Piotra Gesslera to wielki cios dla klanu restauratorów. Kim był mężczyzna, który stracił kiedyś głowę dla Magdy Gessler? I czy jego odejście zbliży rodzinę? "Dziś w nocy odszedł mój pierwszy najlepszy przyjaciel. Moja najwyższa instancja we wszystkich dylematach. Mój spokój, miłość, dom. Kocham Cię tak bardzo mocno. Do zobaczenia, Tato” – tymi słowami Lara Gessler pożegnała swojego ojca Piotra Gesslera, który zmarł nagle w wieku 63 lat. O śmierci ojczyma tak napisał Tadeusz Müller: „W najważniejszym okresie życia zastępował mojego ojca, przy jego boku mieliśmy wspaniałe dzieciństwo z Larą. Wrażliwy, empatyczny i troskliwy człowiek, genialny cukiernik i restaurator. Wielbiciel Hiszpanii, kotów i Jamesa Bonda. Pozostawił wpatrzone w niego i kochające trzy kobiety, dla których to najtrudniejszy czas, z jakim przyszło im się zmierzyć”. Choć Piotr był znanym restauratorem i pochodził z jednej z najsłynniejszych rodzin w Polsce, sam unikał wywiadów i branżowych imprez. Wolał trzymać się z boku, dlatego tak rzadko mówiło się o nim w mediach. Przełomowym momentem w jego życiu było poznanie Magdy Gessler. Dla niej był gotów nawet zerwać kontakty z rodziną. Wszystko dla Magdy Gessler Gdyby nie on, Magda Gessler nie byłaby pewnie gwiazdą „Kuchennych rewolucji”. To właśnie Piotr wprowadził ją do świata restauratorów. Jego rodzina od pokoleń zajmowała się kulinariami i wyrobiła sobie renomę nie tylko w Warszawie. Jednak twórca całego imperium i ceniony cukiernik Zbigniew Gessler sprzeciwiał się pozamałżeńskiemu romansowi syna z nikomu nieznaną wdową. Ten związek to był skandal, o którym plotkowali wszyscy. Piotr wiele ryzykował, ale ostatecznie zniósł gniew ojca i postawił na swoim. Został z Magdą. Choć ta miłość od samego początku wiele ich kosztowała… Zenon Zyburtowicz/East News Zakazane uczucie Kiedy w 1987 roku pierwszy mąż Magdy Gessler, znany dziennikarz Volkhart Müller, zmarł na nowotwór skóry, jej świat runął. „Gdy Volkhart umarł, umarłam wraz z nim”, mówiła. Niedługo potem wraz z 4-letnim wówczas Tadeuszem wróciła z Madrytu do Polski. Nie miała innego wyjścia. Musiała zacząć pracować, żeby utrzymać syna. Wtedy poznała słynnych braci Piotra i Adama Gesslerów. Początkowo obaj konkurowali o jej względy. „Miałam do wyboru albo Adama, albo Piotra. Wybrałam Piotra i nazywam się Gessler”, opowiadała Magda. Po latach wspominała, że urzekła ją jego pasja do gotowania, którą bardzo szybko ją zaraził. Był tylko jeden problem… Gdy Piotr poznał Magdę, był żonaty. Co więcej, wraz z Martą Gessler w 1986 roku doczekali się narodzin syna Mikołaja. Jednak nawet to nie było w stanie powstrzymać go przed romansem z Magdą. Ojciec Piotra nigdy nie zaakceptował decyzji syna. Robił wszystko, aby go powstrzymać. „Kiedy nie chciał, żebym pojechał z Magdą do Madrytu, poszedł do Kiszczaka, żeby odebrali mi paszport”,wspominał Piotr. Ale starania Zbigniewa poszły na marne, bo romans Magdy i Piotra trwał w najlepsze. W 1989 roku na świecie pojawiła się ich córka Lara, a sześć lat później postanowili wziąć ślub. Gdy Lara podrosła, Magda zaczęła coraz bardziej poświęcać się pracy, oddaliła się od rodziny, aż w końcu podjęła decyzję o rozstaniu z mężem. 9-letnia wówczas Lara zamieszkała z ojcem. „Mój tata bardziej pełnił rolę osoby dbającej o domowe ognisko, więc nie odczuwałam dużego braku mamy. Po prostu zawsze był podział. Mama była tą, która nosiła spodnie, miała jaja i tak jest do teraz”, opowiadała Lara. Córka Gessler nie ukrywa jednak, że gdy była małą dziewczynką, miała dużo żalu do mamy o to, że tak bardzo poświęciła się pracy. „Pracowała dzień i noc. Zarzucała nas prezentami, jakby chciała zrekompensować to, że nas zostawiła. Mój brat Tadeusz starał się sprowadzić mamę na ziemię, mówiąc, że żadne prezenty nie zastąpią dzieciom matki i że w życiu nie liczy się wyłącznie praca. (…) Nieraz płakałam z żalu i tęsknoty za dawnym życiem. I choć wiedziałam, że mama jest szczęśliwa, nie potrafiłam zrozumieć, jak mogła zostawić tak fantastycznego faceta, jak mój ojciec”, wspominała Lara. ONS Klan Gesslerów Choć związek Piotra i Magdy przestał istnieć, wciąż – poza córką – łączyły ich interesy. W 1991 roku, w wyniku podziału firmy, przypadła im restauracja U Fukiera. Z biegiem czasu stała się oczkiem w głowie Magdy. Restauratorka zainwestowała w nią całe pieniądze, które odziedziczyła po śmierci pierwszego męża. Do dziś jest to jedna z najbardziej renomowanych warszawskich restauracji, wyróżniona przez słynny przewodnik Michelina. Dzieci Magdy, Lara i Tadeusz, również świetnie odnalazły się w świecie kulinariów, a gotowanie stało się ich pasją. Lara jest właścicielką uwielbianej przez gwiazdy warszawskiej cukierni Słodki Słony, a Tadeusz prowadzi w telewizji programy kulinarne i współpracuje z kilkoma restauracjami. Magda i jej dzieci mają w stolicy sporą rodzinną konkurencję, ponieważ większość bliskich Piotra także rozwija swoje biznesy w branży kulinarnej. Marta Gessler, pierwsza żona Piotra, jest właścicielką Qchni Artystycznej w Zamku Ujazdowskim. Z kolei syn Adama Gesslera (brata Piotra) Mateusz prowadzi kilka restauracji, Warszawa Wschodnia i Ćma, które cieszą się bardzo dużą popularnością. Jedyną osobą z tego słynnego rodu, przez którą nazwisko Gessler zaczęło się źle kojarzyć, jest ojciec Mateusza, Adam Gessler. W latach 90. z sukcesami rozwijał kilka restauracji, ale w pewnym momencie popadł w ogromne długi. Przestał płacić czynsze za wynajem kilku lokali. Dziś jest winien miastu Warszawa około 24 mln złotych. Na koncie ma też kilka wyroków sądu, za składanie fałszywych zeznań oraz za sprzedaż alkoholu bez zezwolenia. „Mój ojciec stworzył coś wielkiego i sam to zarżnął”, tak biznesy ojca podsumował Mateusz Gessler. Nigdy nie mieli dobrych relacji. Adam rozstał się z matką Mateusza, Joanną Roqueblave, gdy ten miał zaledwie trzy lata. Chłopiec wyjechał wtedy z mamą do Francji i nie utrzymywał kontaktów z ojcem. Ponownie spotkali się dopiero w 2002 roku. Jednak Mateusz wciąż ma sporo żalu do ojca. Ponoć gwiazdor TVN mówi o nim „pan Gessler”. „Nie mamy kontaktu. Żeby być ojcem, trzeba dziecko wychować. Moim tatą był Patrice (partner jego matki – przyp. red.)”, stwierdził Mateusz. Teraz, podobnie jak jego ciotka Magda Gessler, pracuje dla stacji TVN – jest jurorem programu „MasterChef Junior”. Z Magdą łączą go silniejsze więzi niż z rodziną ze strony ojca. Choć śmierć Piotra Gesslera to cios dla nich wszystkich, wspólne przeżywanie żałoby nie zmieni skomplikowanej przeszłości. Instagram Ostatnia droga Bliscy Piotra Gesslera, aby uciąć domysły, poinformowali, że przyczyną jego śmierci były powikłania pooperacyjne. Restaurator odszedł po kilku tygodniach spędzonych w szpitalu. Na jego pogrzeb na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie przyszły tłumy. „Najcudowniejszy, niezastąpiony tata Lary, Mikołaja, ojczym Tadeusza. Będzie nam go brak bez końca”, tak o swoim drugim (byłym) mężu napisała Magda Gessler. Przez lata udało im się zachować przyjacielskie stosunki. Nie tylko przez wzgląd na Larę i Tadeusza, ale również na wnuczkę Nenę Gessler-Szeląg, która niebawem skończy rok. Szkoda tylko, jej dziadkowi niebyło dane dożyć tego momentu… (JM) East News
Anna Gronczewska Dodaje skrzydeł czy wręcz je podcina? Magda Gessler od siedmiu lat przeprowadza „Kuchenne rewolucje” w całym kraju. Pytana o receptę na sukces mówi, że wiele zależy od podejścia do pracy samych restauratorów. Jej program należy do najchętniej oglądanych. Polacy z coraz większym zapałem śledzą kulinarne formaty telewizyjne, ale też sami częściej wybierają się do restauracji. Na drzwiach widać kartkę z napisem: „Zamknięte! Jednocześnie zachęca się niedoszłych klientów do odwiedzenia innej restauracji znajdującej się przy ul. Piotrkowskiej 217”. Nie ma już ani „Szafranu”, ani „Wałkowane”, czyli lokalu po ostatniej łódzkiej kuchennej rewolucji, której nie zaakceptowała Magda Gessler. - Jeszcze zanim pokazano w telewizji odcinek „Kuchennych rewolucji” z restauracją „Wałkowane”, lokal został zamknięty - mówi kobieta koło czterdziestki, sama pracuje w gastronomii przy ul. Piotrkowskiej 217. - Nie wiem, dlaczego to zrobili. Uważam, że powinni zawalczyć o klienta. Przechodzący obok mężczyzna po trzydziestce nie dziwi się jednak, że „Wałkowane” dało sobie spokój. Widział w telewizji odcinek z nimi. - Byłem tu kiedyś na pierogach, bo pracuję w pobliżu - dodaje. - Były bez smaku, drugi raz bym ich nie zjadł. Potem oglądałem odcinek z nimi w telewizji. Nie dziwię się, że Magda Gessler nie zaakceptowała rewolucji. Gessler: To nie jest żadne show Po pomoc Magdy i jej „Kuchennych rewolucji” zgłaszają się restauratorzy z całej Polski. Magda przyjeżdża na cztery dni i zakasuje rękawy. Obserwuje i analizuje sytuację, diagnozuje problemy. Zagląda do garnków, patrzy na ręce kucharzom, próbuje potraw, testuje umiejętności kelnerów, sprawdza higienę pracy. A potem przystępuje do działania. Nie toleruje sprzeciwu. Mówi wprost, co jest nie w porządku. W jednej z restauracji wywróciła stół, w innej powiedziała, że mięso w hamburgerze śmierdzi trupem. Tu nie ma miejsca na delikatne uwagi. Często jej opinie czy zachowanie budzą agresję i bunt pracowników oraz właścicieli. Ale Magda to twardy szef. Na dwa dni zamyka restaurację i wprowadza zmiany: układa nowe menu, uczy kucharza kulinarnych sztuczek, a nawet zmienia wygląd lokalu. Czwartego wieczoru następuje uroczyste, ponowne otwarcie restauracji, podczas którego sprawdzony zostaje jej nowy image. Magda Gessler nie ukrywa, że sukces restauratorów, u których zostały przeprowadzone „Kuchenne rewolucje”, w dużej mierze zależy od nich samych. - Najlepszy efekt osiągają kobiety, które mają stabilną sytuację rodzinną, to znaczy mają dla kogo żyć, mają kogo kochać, mają dla kogo walczyć. I młodzi, przedsiębiorczy mężczyźni, którzy są ambitni, pilni i odważni - zapewnia Magda Gessler. - Oni nauczeni są już modelu zachodniego w prowadzeniu biznesu. Czyli nie jest to sztuka na raz, tylko biznes mający swoje konkretne zasady i prawa, którymi należy się kierować, To, co ja im mówię, to nie jest show, tylko totalne i bardzo profesjonalne doradztwo, jak się taki interes prowadzi. Restauracji z Piotrkowskiej 2017 nie pomogła zmiana nazwy na „Wałkowane”, koncepcja lepienia pierogów na oczach klientów, ani to, że lokal zarządzany był przez dwie kobiety. Rewolucja Magdy Gessler zakończyła się dla nich porażką. Nie są jedyni, bo niestety nie dla wszystkich „Kuchenne rewolucje” były losem trafionym na loterii. Niektórzy wykorzystali jednak potencjał tego programu. Klnie jak szewc, ale pomaga W sierpniu Magda Gessler przyjechała do restauracji „Oliwka” przy ul. Pawilońskiej w Łodzi. Lokal po zmianie nazywał się już „Bistro La Rosa”, a odcinek z rewolucją na łódzkim Julianowie widzowie oglądali w październiku. Właścicielka Karolina Saładaj-Barszcz mówi, że ta restauracja to dziecko jej męża Daniela, który przez wiele lat był związany z gastronomią w Warszawie. - Zaczynał na zmywaku, a kończył jako menedżer restauracji - opowiada pani Karolina. - Kiedy przenieśliśmy się do Łodzi, mojego rodzinnego miasta, stwierdziliśmy, że trzeba po tylu latach zacząć pracować na swoim. Tak powstała restauracja „Oliwka”. Niestety nie wszystko poszło, tak jak zakładali właściciele. Brakowało gości, choć ci, którzy ich odwiedzali, chwalili ich kuchnię. - Nawet Magda, gdy do nas przyjechała, stwierdziła, że robimy najlepszego schabowego w Łodzi - dodaje pani Karolina, która przyznaje, że sama wpadła na pomysł, by poprosić o pomoc Magdę Gessler. - Gdy mąż się o tym dowiedział, przez tydzień się do mnie nie odzywał - śmieje się dziś Karolina Saładaj-Barszcz. - Nie był przekonany do tego pomysłu. Myślał, że ten program to tylko show, z którego nic nie wynika. Dopiero po wizycie Magdy zmienił swoje zdanie. Docenił Magdę Gessler, to że jest chodzącą encyklopedią, jeśli chodzi o przepisy. Nie tylko kuchni polskiej, ale z całego świata. Początek rewolucji nie był jednak obiecujący. - Dostaliśmy po głowie za polędwiczki w sosie oliwkowym - wspomina pani Karolina. - A było to nasze sztandarowe danie. Kucharz tak bardzo się starał, że... mu nie wyszło. Ale innych rzeczy związanych z rewolucją nie baliśmy się. Mieliśmy przekonanie, że serwujemy dobrą kuchnię. Zawsze mieliśmy porządek w kuchni. Łodzianka przyznaje, że te cztery dni rewolucji było bardzo intensywnym czasem. Wszystko odbywało się w niesamowitym tempie, bo Magda Gessler to prawdziwy żywioł. Trudno było za nią nadążyć, a jeszcze trzeba było zapamiętać przepisy, sposób przygotowywania dań. - Magda jest niesamowicie impulsywna, ale bardzo szczera - opowiada Karolina Saładaj-Barszcz. - Mówi to, co myśli, i to jest jej wielkim atutem. Gdy się zdenerwuje, klnie jak szewc, ale gdy widzi zaangażowanie ludzi, to chce pomóc i bardzo się angażuje. Jeśli jednak ktoś lekceważy jej uwagi, to ona też odpowiednio podchodzi do takich ludzi. Moim zdaniem Magda jest naprawdę bardzo w porządku. Spędziliśmy z nią wspaniały czas. A Magda Gessler też na pewno dobrze zapamiętała tę łódzką rewolucję. Dwa dni przed wizytą ekipy telewizyjnej w „Bistro La Rosa” okazało się, że u Daniela stwierdzono nowotwór. - Musieliśmy o tym powiedzieć, że podczas pierwszego dnia nagrania mąż był w szpitalu - mówi Karolina Saładaj-Barszcz. - Nie wiedzieliśmy, co będzie dalej. Magda bardzo przejęła się naszą sytuacją. Do dziś utrzymujemy kontakt. Magda interesuje się losem Daniela i pomaga nam od strony medycznej. Po rewolucji „Bistro La Rosa” ma klientów. Przychodzą tu na dania, które w karcie wprowadziła Magda Gessler: krem z pieczonych pomidorów, carpaccio z polędwicy wołowej czy knedle. Bałkański charakter pozostał Udaną metamorfozę przeszła też inna łódzka restauracja - „Montenegro” przy ul. Wólczańskiej w Łodzi. - Baliśmy się wizyty Magdy, ale tak źle nie było- śmieje się dziś Marcin Węgrzyn, właściciel „Montenegro”. - Baliśmy się, że zmieni nazwę lokalu i nasze czarnogórsko-serbskie menu. Nie zrobiła tego. Poznała nas za to z mieszkającymi w Łodzi Serbami, którzy podszkolili nas w przygotowywaniu serbskich potraw. Kiedy odwiedziła ich Magda Gessler, Marcin Węgrzyn z zawodu kucharz, od półtora roku prowadził już restaurację, którą przejął od Czarnogórca poznanego na wakacjach. Czarnogóra tak bardzo przypadła łodzianinowi do gustu, że zapragnął, by restauracja serwowała głównie dania bałkańskie. Interes nie szedł jednak tak dobrze, jak trzeba, dlatego wezwano na pomoc Magdę Gessler. - Magda zmieniła wystrój naszej restauracji - wspomina Marcin Węgrzyn. - Wcześniejszy był taki ponury. Potrzebny był artysta, by go zmienić. Dzięki Magdzie zrobiło się u nas kolorowo. Zachowała nazwę restauracji i czarnogórsko-serbskie menu. Dalej naszą bazą są dania z jagnięciny, wołowiny, cielęciny. Marcin śmieje się, że Magda trochę po-krzyczała, ale nie narzeka. - Jesteśmy z żoną młodymi ludźmi, nie mieliśmy doświadczenia w prowadzeniu własnej restauracji - twierdzi Marcin Węgrzyn. - Jej uwagi bardzo nam się przydały. Na pewno nie żałujemy udziału w „Kuchennych rewolucjach”. Magda Gessler zmieniła nasze życie. Słyszałem, że różnie bywa z jej rewolucjami, ale jeśli ktoś ją zaprasza, a potem nie słucha i robi po swojemu, to nie ma to sensu. Nic dziwnego, że nie ma potem żadnych efektów po takiej rewolucji. My mamy dalej kontakt z Magdą. „Montenegro” mimo nie najlepszego położenia nie narzeka na brak klientów. Przebojem jest zupa biała-kwaśna. Marcin Węgrzyn wyjaśnia, że przygotowuje się ją na wywarze jagnięco-cielęcym, z dużą ilością warzyw. Zabiela się ją jogurtem, zakwasza cytryną i podaje z pulpetami wołowymi. Poszli na pierwszy ogień Restauracja „Pod Jabłonką” na Radogoszczu była pierwszym łódzkim lokalem, który wziął udział w „Kuchennych rewolucjach”. Od wizyty Magdy Gessler minęły już trzy lata. - Udział w tym programie potraktowaliśmy jako formę reklamy - mówi dziś Paweł Broncher, który „Pod Jabłonką” prowadzi z synem Piotrem. - Choć, gdybym powiedział, że szło nam wtedy bardzo dobrze, to był skłamał. Na pewno wykorzystaliśmy szansę, która dała nam pani Magda. „Pod Jabłonką” nie narzeka na brak klientów, nawet trzeba wcześniej rezerwować tu stoliki. Zachęceni powodzeniem restauracji na Radogoszczu, postanowili iść za ciosem. Magda Gessler: To, co ja mówię, to nie jest show, tylko totalne i bardzo profesjonalne doradztwo, jak taki biznes się prowadzi - Od miesiąca mamy drugą restaurację. Otworzyliśmy ją w przeciwnym krańcu Łodzi, przy ul. Paderewskiego, w dawnej restauracji „Rajdowa” - chwali się Paweł Broncher, ale zaznacza: - Nie wystarczy zaliczyć rewolucję Magdy Gessler, trzeba cały czas utrzymać ten wyznaczony przez nią wysoki poziom. Paweł i jego syn Piotr starają się utrzymywać wysoki poziom. Dalej w ich menu są potrawy, które wprowadziła trzy lata temu pani Magda. Jest więc pręga, gołąbki i karczek. - Ten karczek to jest już dziś słynny w całym świecie - śmieje się Paweł Broncher. - Przyjeżdżają na niego nawet ludzie z Australii. Mamy bogate menu, wymieniamy je co dwa dni. Pręga i gołąbki pojawiają się raz w miesiącu. Natomiast karczek jest codziennie. To nasza flagowa potrawa. Tak jak zupa pomidorowa. Paweł Broncher wraca czasem wspomnieniami do wydarzeń sprzed trzech lat. Mówi, że to był film, wszystko rozgrywało się według scenariusza. - U nas przebiegało to spokojnie - zapewnia. - Nie było kłopotów finansowych, kłótni rodzinnych. Sama pani Magda jest osobą bardzo konkretną. I uważam, że ma rewelacyjny smak. Niektórzy twierdzą, że potrafi gotować, inni że nie. Jednak nikt nie może jej zarzuć braku smaku. Potrafi rewelacyjnie doprawić potrawy. Paweł Broncher nie ukrywa, że podczas jej wizyty był stres. Potem z niepokojem czekało się, gdy przyjedzie po trzech tygodniach i dokona końcowej oceny. - Nas chwaliła - mówi pan Paweł. - Ona wymaga, by trzymać pewne standardy. My staramy się je utrzymywać. Gessler zażenowana Bałutami Mateusz Al Najar jest właścicielem restauracji „Gorąca kiełbasiarnia” (dawna nazwa to„Imperium smaku”) przy ul. Głowackiego w Łodzi. Ten bałucki lokal miał swoich klientów. Można było tu zjeść flaczki, zupę, hamburgera. - Ale działo się nieciekawie, już miałem zamknąć moją restaurację - wspomina Mateusz. - Nie mieliśmy siły przebicia, reklam. Nie zachęcał też wystrój lokalu. Jestem jednak uparty, nie odpuszczałem. Mateusz oglądał wszystkie odcinki „Kuchennych rewolucji” i postanowił, że zgłosi do programu swoją restaurację. Nie dla wszystkich „Kuchenne rewolucje” były losem trafionym na loterii. Niektórzy nie wykorzystali potencjału programu - Szybko przyjechała ekipa z małą kamerą. Mieli odezwać się w ciągu najbliższych kilku tygodni. Odezwali się po pół roku. Już straciłem nadzieję, że trafimy do „Kuchennych rewolucji” - mówi łodzianin. W końcu przyjechała ekipa telewizyjna, rozstawili kamery. Potem zjawiła się sama Magda Gessler. Mateusz przyznaje, że był zestresowany. Restaurację, a w zasadzie bar, prowadził sam. Był kelnerem i kucharzem. Czasem latem, gdy był większy ruch, pomagała mu siostra. Pamięta, że telewizyjna gwiazda czuła się zażenowana lokalem na Bałutach, ale zaczęła robić rewolucje. - Wiedziałem, czego mogę się spodziewać - opowiada Mateusz. - Podchodziłem z dystansem do wszystkiego, ale wiedziałem, że muszę się podporządkować pani Magdzie. Przecież nie przyjechała, by mi zaszkodzić, robić na złość, ale pomóc. W trzy dni „Imperium smaku” zmieniło się w „Gorącą kiełbasiarnię”. - Pani Magda zmieniła charakter naszego baru - wyjaśnia Mateusz. - Zdawała sobie sprawę, że lokal jest niewielki, więc nie może oferować jakichś wyrafinowanych potraw. Zaczęliśmy więc robić sami białą kiełbasę. Choć biała nie jest, raczej szara, bo nie zawiera konserwantów. Na tym kulminacyjnym wieczorze podaliśmy właśnie białą kiełbasę oraz soljankę. Potem jeszcze Magda Gessler przyjechała na inspekcję. Rewolucję zatwierdziła, ale miała pretensje, że na sali nie stoją garnki do parzenia kiełbasy. - Powiedziała, że jak na drugi dzień tam nie staną, to nie zatwierdzi mi rewolucji - wspomina dziś z uśmiechem Mateusz. - I garnki stanęły. Stoją zresztą do dziś... Mateusz już sam nie gotuje i uważa, że dzięki „Kuchennym rewolucjom” uratował swoją małą restaurację. - Dziewczyny gotują bardzo dobrze, mogę je zostawić - zapewnia. - W naszym menu stawiamy na kasze i gulasze. Można zjeść soljankę, gulasz, zupę paprykową czy kiełbasę w szynce. Na brak gości nie narzekam. Zwłaszcza w weekendy. Na obiady przychodzą całe rodziny. Współpracę z Magda Gessler wspomina bardzo dobrze. Wie, że jej program to sposób na zarobienie pieniędzy, promowanie własnej osoby, ale we wszystko wkłada dużo serca. - Nie zapomnę, gdy trzeciego dnia padałem ze zmęczenia, a ona powiedziała: A co ja mam powiedzieć, skoro od dwóch tygodni nie widziałam swoich dzieci - opowiada Mateusz. - Bardzo te słowa mnie ujęły. Magda Gessler nie przyjechała ponownie na Bałuty, ale „Gorącą kiełbasiarnię” odwiedzali jej przyjaciele. Był też jej towarzysz życia Waldemar Kozerawski, chirurg medycyny estetycznej, który mieszka w Kanadzie. Mateusz niedawno spotkał panią Magdę na gali promującej przewodnik po polskich restauracjach. Od razu go zauważyła i serdecznie się z nim przywitała.
Córka Magdy Gessler opublikowała w sieci poruszający post. Nie żyje jej ojciec oraz były mąż znanej restauratorki. Zmarł Piotr Gessler. Kim był Piotr Gessler?Nie żyje ojciec Lary Gessler Nie żyje Piotr Gessler – ojciec Lary Kim był Piotr Gessler? Magda Gessler to jedna z najbardziej znanych polskich restauratorek. Po śmierci swojego pierwszego męża Volkharta Müllera, z którym ma syna Tadeusza, związała się z Piotrem Gesslerem, synem warszawskiego restauratora Zbigniewa Gesslera. Para ostatecznie rozstała się, małżeństwo doczekało się córki Lary. Para nie jest ze sobą od ponad 20 lat, a obecnie Magda Gessler związana jest z Waldemarem Kozerawskim. To właśnie były mąż Piotr zaraził Magdę Gessler miłością do kuchni i w 1995 roku para się pobrała. Po kilku latach małżeństwa restauratorka wdała się w gorący romans z zatrudnionym w restauracji u Fukiera kelnerem. Romans zniszczył związek Piotra i Magdy, a ich małżeństwo rozpadło się. Po rozstaniu Magda otrzymała od męża restaurację U Fukiera. Mimo burzliwego rozstania para nie wniosła wówczas do sądu wniosku rozwodowego. Nie żyje Piotr Gessler Mimo rozstania relacja Piotra i Magda była przyjacielska. Lara mieszkała ze swoim ojcem Piotrem Gesslerem od 9 roku życia. „Mój tata bardziej pełnił rolę osoby dbającej o domowe ognisko, więc nie odczuwałam dużego braku mamy. Po prostu zawsze był podział. Mama była tą, która nosiła spodnie, miała jaja i tak jest do teraz” – wyznała w jednym z wywiadów Lara Nieoczekiwanie na Instagramie Lary pojawił się zaskakujący wpis. Córka Magdy Gessler poinformowała w nim, że ubiegłej nocy zmarł jej ojciec Piotr Gessler. „Dziś w nocy odszedł mój pierwszy, najlepszy przyjaciel. Moja najwyższa instancja we wszystkich dylematach. Mój spokój, miłość, dom. Kocham Cię tak bardzo mocno. Do zobaczenia Tato❤️” – napisała Lara Pod postem pogrążonej w żałobie Lary pojawiło się wiele słów wsparcia od internautów. My dołączamy do kondolencji. źródło: Instagram Lary Gessler
czy magda gessler nie żyje